czwartek, 17 marca 2011

Bordo - Spotkanie na szczycie AKM



Bordo,  Nowy Świat 5, Warszawa

Doprawdy...
Bardzo dobra pierś zdaje się grilowana...
Ziemniaki pieczone na rukoli...
a do tego wszystkiego zdobycze leśne - grzyby - przełamane pieczarkami.

Wszystko to z okazji spotkania na szczycie!
Zakropione trunkiem Bachusa - boga dzikiej natury i winorośli.

Niestosownie jednakże...
Święty Patryk na pewno już się na nas obraził!

piątek, 18 lutego 2011

Kawa, z kawą, o kawie... czyli jak zostać baristą








Bardzo wzbogacające doświadczenie!
Polecam każdemu smakoszowi oraz wszystkim miłośnikom kawy.
Kurs organizowany przez Szkołę barmanów i somelierów wyśmienicie poprowadzony przez trenera P. Wprowadza w tajniki świata kawy, o których z pewnością każdy powinien wiedzieć i co więcej, nie zapominać! Po takim doświadczeniu kawy się nie pija.
Napar dobrej kawy to czysta przyjemność i prawdziwa rozkosz!
To smakowanie świata, z którego do nas przybywa!

Slow time...

kawowiec, kofeina...
arabika, robusta...
kawa jednorodna, mieszanka...
aeropress, drip, frenchpress, ekspres do kawy...
crema, latte art...
cappuccino, macchiato, irish coffee...
temperatura, ciśnienie, bary...

Slow time...

poniedziałek, 14 lutego 2011

Obiad w biegu



Przyrządzenie obiadu w biegu, jeśli ktoś ma zabiegane życie zdarza się i to wcale nie rzadko, och!
Ja ostatnio dużo biegam, czasami też mam ochotę zjeść lepiej. Lepiej oznacza, że obiad nie jest na wyjściu, ani wcale nie zamówiony, tylko w domu własnym przygotowany.
No dobrze, nie będę się upierać, że klopsiki własnoręczne... one made by IKEA. Po rozmrożeniu w piekarniku, lub też w sosie na patelni (wraz z cebulą) przyrządzone na oliwie z oliwek.

Do tego proszę Państwa, kasza gryczana wraz z borówką.
Cóż dodać?! Powiedzmy, że tym razem śliwki w occie na sałacie lodowej.

Co dodać?
Smacznego w każdy zabiegany dzień!

wtorek, 8 lutego 2011

Wielki kwiat wnosi radość



Wielki świat, wielki kwiat...
Pochodzące z Chin, podlegające minimalnej oksydacji liście zielonej herbaty...
Artystyczna zielona herbata, kwiat nagietka w zielonym pąku!
Radość...
Bioaktywnie i z radością cieszmy się herbatą zieloną również artystyczną!

poniedziałek, 7 lutego 2011

Makaronowy chwyt


Czyż można uchwycić chwilę?
Z całą pewnością! - rzekłby niejeden fotograf.
Czy fusili, z całą pewnością, najzwyklejsze świderki wśród makaronów mogą być niezłym chwytem?
Tak, czemu nie!
Przełamane warzywami i ciętymi paskami drobiowego mięsa, piersią kurczęcia właściwie, są chwytającym za serce (i że żołądek jasne też) obiadem ekspresowym.

było mi niezbędne:
brokuły (pół kwiata)
seler naciowy (dwie łodygi)
cebula czosnkowa (biała)
pieczarki (kilka)
i oczywiście pierś kurczęca (w ilości - jedna)
ser kozi (odrobina)
oliva
chili oczywiście, sól, pieprz, zioła prowansalskie i przyprawa do kanapek
ach! zapomniałabym: fusili vel świderki! ok. 200 g (ja miałam z durum oraz zbożowe)
no i można dodać resztki warzyw z lodówki (np. świeżą paprykę)

I tak: fusili gotujemy. One sobie spokojnie oczekują, podczas gdy my robimy następujące czynności: kroimy brokuły na mniejsze części i również wrzucamy do wody, gotują się do czasu aż będą bardziej miękkie niż nie:)

Następnie: kroimy łodygi selera, cebulę i pierś w paski. Wszystkie te składniki podsmażamy, żeby potem wymieszać z makaronem. Przez krótką chwilę na patelni umieszczamy również pieczarki obrane, ale w całości. Można zachować korzonki (ja usuwałam).
Całość staramy się wymieszać i doprawić, co według gustu należy... Nie czuję się upoważniona, aby  ile i czego dodać należy:).

Jedno jest pewne polać całość olivą należy, pokruszyć ser kozi też można...
A potem to już piec robi swoje.
Przez czas jakiś (ok.20 min) ma się rozumieć!
My tylko na talerze nakładamy....





wtorek, 1 lutego 2011

Hiszpańsko-sąsiedzkie inspiracje czyli tapas




Pieczarkowe tapas... Zainspirowane po sąsiedzku :) Nie wiem dokładnie jak Pani E. to robiła, ale wymyśliłam sobie taki sposób:

potrzebujesz:
pieczarki (nie za duże)
natkę pietruszki
cytrynę
ząbek czosnku
olej
sól, pieprz, chili

Najpierw pieczarki wrzuciłam do gorącej, osolonej wody na ok. 5 min. Następnie wrzuciłam na patelnię do podsmażenia. Posoliłam, popieprzyłam i pochiliłam :)
Posypałam natką oraz dodałam zgnieciony ząbek czosnku. Na koniec pokropiłam cytryną.
I naprawdę szybko to zrobiłam.
W tempie...zniknęło ze stołu...
Tapas Inspired by  E.

sobota, 1 stycznia 2011

Sylwestrowe Przepyszności









Żeby się przekonać, albo żeby sobie przypomnieć...
Jak wygląda polska gościnność...
Jak wygląda polskie jedzenie....
Jak wygląda czas, gdy zwalniamy...
I o co naprawdę chodzi w życiu...

Możecie się przekonać odwiedzając Czarnego Barana
Ja polecam!!!

czwartek, 9 grudnia 2010

Uwięziona przez krewetki, ot co!





Nie wiem jak Wy, tam po drugiej stronie monitora, ale ja lubię krewetki! Z jednej strony wolę jak są mrożone, bo nie trzeba się z nimi wtedy natrudzić i jest prawie ekspresowo jak u Nigelli, ale świeże też mają na pewno zaletę i to nie jedną... no może poza tą, że trzeba je skrzętnie rozebrać przed włożeniem do ust. A jak się jest głodnym, to co wtedy zrobić?! Przecież nie można w całości... i w dodatku jeśli są jeszcze myślące :) (w hołdzie dla pomysłodawcy owego określenia Pana T., za którym się niezmiernie stęskniłam:(

I właśnie wtedy przychodzą na ratunek zmarzliny, krewetki mrożone (ok. 24 pln za kilogram w sklepie z kogutkiem). Jeśli wolicie więcej sosu, to ich nie rozmrażajcie wcześniej, jeśli wolicie mniej sosu wprost przeciwnie rozmroźcie!

Nie wiem jak robiła je G. (bo nie zdradziła, choć chili miało być świeże, a nie z młynka), ale ja potrzebowałam:

pepperoncino czerwone
pepperoncino zielone
chili (młynek)
czosnek (ząbek lub dwa)
oliwa
no i przede wszystkim krewetki

Na dwie porcje ok. pół kilograma krewetek powinno wystarczyć. Przy założeniu, że podamy do tego jakiegoś zielonego chrupiącego towarzysza i podamy pieczywo, najlepiej białe. Przyda się również wino, no i coś do zielonej sałaty lodowej - u mnie były pomidory suszone w zalewie, całość oliwą skropiona i octem balsamicznym z figi, pokropiona limonką.

Tak więc najpierw rozgrzewamy patelnię naoliwioną oliwą, następnie nakładamy krewetki (mrożone bądź nie) i smażymy przez chwilię na dużym ogniu. Zmniejszamy ilość dopływającego ciepła, wciskamy czosnek i pokrojone pepperoncino, posypujemy chili mielonym, takim prosto z młynka po czym smażymy dalej. Jeśli mamy zamiar nie rozmrażać jednak krewetek powinniśmy przedłużyć trochę czas ich smażenia. No i w zależności od tego również, czy chcemy mieć bardziej czy mniej zredukowany sos, powstały z okalającego krewetki lodu oraz oliwy. Danie takie potrzebuje ok.15, maksymalnie 20 min.

Bagietka zanużona w takim pikantnym sosie, krewetki i uzupełniający smak sałaty lodowej z suszonymi pomidorami stanowi niezłą zachętę do życia!

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Francuskie kwadraty







Czy ktoś widział i smakował lepsze wypieki ponad swoje własne... No właśnie!
Takich wypieków, i nie ważne, słodkich czy słonych nie znajdziesz Mocium Panie w żadnym sklepie lub też w żadnej piekarni, bądź cukierni... Takie wypieki mogą tylko wyjść spod własnej, Twojej ręki!
Te kwadraty, które już tutaj kiedyś gościłam, co prawda bardziej ze śliwką niż z oliwką, na ów czas...
Ale przypominam, że robi się je bardzo prosto. W sklepie wypada kupić ciasto francuskie (chyba, że ktoś się pokusi o swoje własne!), po nim pojechać "karbowanym" nożykiem do ciasta krojąc odpowiadające nam kształty (na przykład tak jak powyżej na fotografiach - kwadraty małe bądź większe), pomalować pędzlem kuchennym naoliwionym, po czym przyprawić bazylią i przyprawą chili z młynka... A potem to już tylko właściwe dodatki, czyli: co kto i co komu się! Mogą być kawałki oliwek lub też całe, mogą być kawałki kabanosów lub kiełbas, mogą być też plastry pomidorów lub kwadraty serów (różnych: żółtych, pleśniowych czy in greek style). I tak to wszystko co się komu, w zależności czy wegetarianin czy też człowiek mniej niezwykły.Podpiec na posmarowanej oliwą/olejem blasze. Czas "kuchenkowania" ok. 20 min. w nagrzanym piecu, tak by kształy się zarumieniły, ot co!

Ciepłem owiane, zimnem spowite, co tam komu...