Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lody. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 lipca 2014

W lesie... one tam są!





Jeśli nie wierzycie, że one tam są, zróbcie to!
Idźcie tam, one tam są!

Jagody tam są...
Idźcie do lasu i poszukajcie!
Widziałam na własne oczy, a moje własne ręce dotykały krzaczków i zrywały lipcowe owoce...
Kubki smakowe cieszyły się, że byłam w lesie!

No i na zakupach lodowych w sklepie, gdzie sprzedają Algidę staciatella...


piątek, 12 lipca 2013

Lodowa pocztówka z przeszłości





Te lody to trochę tak jak kartka z dalekiej podróży...
Ale nie z Paryża, bynajmniej!

To kartka z podróży z mojej przeszłości, z wakacji które spędzałam u dziadka i babci. Bardziej u dziadka chyba, bo jego pamiętam trochę... Łezka mi się w oku dzisiaj zakręciła, gdy słuchałam lata z radiem w Jedynce. Bo to właśnie u dziadka budził mnie ten program, sygnał hejnału przypominał, że to już południe...

Ale ja nie o tym chciałam, ach nostalgia! No więc u dziadka, nie w Paryżu, a w Garbatce Letnisko, w środku Mazowsza stała taka zielona budka, nomen omen... W tej zielonej budce można było dostać pyszne lody. Pamiętam śmietankowe i truskawkowe, jeśli w ogóle były jeszcze inne... Tyle pamiętam, że były pyszne, a budka była zielona. Ale kto wie, może to mi się śniło? Może ktoś był tam wtedy w tej okolicy i przypadkiem pamięta, czy budka była zielona?!

Moja najmłodsza siostra chyba nie pamięta tej budki... Ale ma jutro urodziny (i nie jest już taka znowu najmłodsza:), przesyłam jej więc życzenia wraz z wirtualną gałką loda śmietankowego. Zapewniam, że lody były pyszne, a te które zrobiłam z przepisu od Pani E. niemniej pyszne (oczywiście dedykacja i pozdrowienia dla Pani E.) Tak przynajmniej pamiętam ten smak.

A oto przepis:
200 ml śmietanki (30%)
3 jajka całe
10 dkg cukru (lub trochę mniej, bo z tą ilością lody dość słodkie!)
bakalie (opcjonalnie)

Z żółtek i 1 łyżki cukru ubijamy kogel-mogel.
2 białka z resztą cukru ubijamy na sztywną pianę.
Śmietanę ubijamy nie na sztywno.

Następnie śmietanę dodajemy do kogla-mogla, mieszamy i na koniec dodajemy pianę, którą mieszamy delikatnie łyżką. Możemy dodać bakalie, jeśli lubimy lody bakaliowe.

Wlewamy do formy – ja umieściłam w keksowym, jednorazowym, acz nie papierowym. Wstawiamy do zamrażalnika na 24 godziny.

Topi się inaczej niż znane nam lody sklepowe...
Lodowa pocztówka z przeszłości przeniosła mnie w czasy młodości...


piątek, 24 czerwca 2011

Kiedyś w dzieciństwie, czyli zielona budka...



To była namiastka, choć jednak Grycan... i w dodatku śmietankowy, albo bakaliowy, już nie pamiętam.
Jednak lody kradną moją duszę, szczególnie te pyszne!

Do dzisiaj z sentymentem wspominam lody śmietankowe i owocowe z zielonej budki. Tak, właśnie z zielonej budki! Dzisiaj już chyba nie istnieje, nie wiem bo dawno nie byłam. Mniemam jednak, że ta zielona budka w Letnisku mojego dzieciństwa to już przeszłość, tak samo zresztą jak dzieciństwo! Lody były przepysznie śmietankowe i na pewno nie jest to wspomnienie przyprószone, to był fakt tamtych czasów.

A dziś co? Dobrze, że jest Grycan!
I nawet dobrze, że moje dzieciństwo to tamte czasy!


sobota, 6 czerwca 2009

Jak kult, to kult! Haagen-Dazs...





Dobre Haagen-Dazs nie są złe!

Co prawda ceny nie są znajome moim niebieskim oczom, ale polecam wypróbowanie nowego lokalu na Nowym Warszawskim Świecie...
http://www.dziennik.pl/kobieta/przepisy/article394458/Kultowa_lodziarnia_od_dzis_w_stolicy.html

http://www.haagendazs.com/products/default.aspx

Wszak i tak polecam...
Wszystkim...