Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopt. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 stycznia 2015
Obiektywnie taki sobie...
Goście nie byli zachwyceni... choć często bywali...
A subiektywnie??
Dobry dopiero czwartego dnia od upieczenia...
Biszkopt portugalski, na który przepis znajdziecie tutaj... a ja najzwyczajniej w świecie, nie wiem co poszło nie tak... zawsze był mokry, bez namaczania, to znaczy bez ponczowania...
A tym razem coś poszło nie tak... może ja już zatraciłam zdolność pieczenia, a umiem tylko szyć fartuchy? Może miałam zły humor? Może pogoda nie była taka jak trzeba? A może nazwyczajniej w świecie miałaaaam dużżżą ochotę przenieść się na Saharę... gdzie wiadomo, że jest całkiem sucho?
Nie... a może dlatego, że dałam do ciasta 10 a nie osiem żółtek? oto jest pytanie?
Pozostawiam je retorycznym...
A sama idę zjeść jeszcze kawałek!
wtorek, 24 czerwca 2014
Biszkopt otulony czekoladą z dobrymi recenzjami...
Biszkoptowy tort przygotowany na bazie portugalskiego przepisu stąd, lekki jak piórko.
Osiem żółtek plus cztery całe jajka. Do tego osiem czubatych łyżek mąki kukurydzianej. I 250 gram cukru pudru lub miałkiego do wypieków.
Najpierw ubijamy jajka na puszysto, dokładając powoli po łyżce cukru. Następnie jak masa będzie puszysta - po około 10 minutach (tyle wytrzymałam tym razem), bo można i 13 minut... delikatnie dosypujemy po łyżce mąki delikatnie mieszając.
Gdy wszystko już ze sobą gra, wylewamy masę do tortownicy - ja wylałam do pełnej bez komina pośrodku tym razem - wyłożywszy brzegi uprzednio pergaminem - nastręczyło mi to trudu, ale udało się! No i następnie do nagrzanego piekarnika do 180 -200 st. włożyłam. Piekłam tak 35 min. Nic nie pomogło mi tym razem przykrycie pergaminem na kolejne 10 min. pieczenia w 180 st., bo biszkopt opadł był w środku. Jednak ładnie się przypiekł. Odstawiłam do wystygnięcia.
Następnie go przekroiłam nożem strunowym do tortów (nawiasem mówiąc - cudowny przyrząd kuchenny).
Środeczek, pomiędzy biszkoptami, wyłożyłam bitą śmietaną razy sztuk dwie (piątnica do deserów 36%). Prósząc pokrojonymi sezonowymi owocami - u mnie truskawkami.
No i do tego polewa czekoladowa - gorzka czekolada i trochę czekolady z kawą. I gotowe!
A i zapomniałabym...
I oczywiście mięta do przybrania, bo bez niej nie byłoby tak orzeźwiająco...
No, no, no...
Zadziwiająco lekki...
Torcik zebrał wciągające recenzje...
Subskrybuj:
Posty (Atom)