Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 czerwca 2014

Omlet na przesmaczny poranek


Niby taki prosty omlet, a odsłony mogą być różne...

Omlet z żółtek z dodatkiem mąki kukurydzianej (dwie-trzy łyżki).

Było ich osiem (żółtek z bezy) dodałam jeszcze dwa jajka, bo chciałam mieć białka z jajka. Białka powyższe ubiłam i delikatnie wymieszałam z żółtkami doprawionymi mąką kukurydzianą.

I tak oto improwizowałam w mojej kuchni...

Podałam z odrobiną śmietany, przetworu truskawkowego, borówki amerykańskiej (bo w lesie nie było jagód:( ) no i listkami mięty własnej hodowli ogrodowej...

Smak mięty i cóż za aromat...
Przesmaczny poranek!



wtorek, 4 maja 2010

Popołudniowa drzemka...





















Z popołudniowej drzemki warto się obudzić, bo drzemka zdaje egzamin wtedy kiedy jest krótka...
Wtedy trzeźwy umysł może szybko wrócić do stanu właściwego sprzed drzemki. Bywa też, że jest dużo bardziej przejrzysty niż przed... niż przed drzemką.

Obudziłam się z drzemki! Będę spać, owszem, jeszcze będę spać, ale czas drzemki przeznaczę na życie...
Miło było się obudzić i odnaleźć na stole omlet z kawałkami owoców.
Miło było przepić go kawką.
Na miłą pobudkę!