Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 6 grudnia 2012
Czas wrócić z wakacji...
To była długa przerwa...
Remont, wakacje, remont...
Znowu marzę o wakacjach!
Ale to jest ten czas, aby z nich wrócić!
Na horyzoncie pojawiły się nowe cele...
poprzednie wyblakły lecz nie znikły...
Zatem wracam...
Za mną jest Bordeaux, San Sebastian, Bilbao, Barcelona.
Piękne miejsca i dobre jedzenie.
Kraj Basków, Katalonia, niezależność...
A w domu?
Znowu mam kuchnię...
I niezależnie od sytuacji w kraju mogę szeroko rozwinąć skrzydła!
Parę wspomnień uchwyconych w kadrze...
czwartek, 2 lutego 2012
Tarta tatin, czyli szarlotka na odwrót
Siostry Tatin spieszyły się i nie zauważyły, że się pomyliły...
Kiedy się zorientowały było już za późno. Tylko nie wiem jak można było przez przypadek przygotować do góry nogami tartę? No nic, to taka polska szarlotka na odwrót.
Słodkie ciasto przyrządziłam podobnie jak ciasto na tartę, tj.:
ok. 200 g mąki
50 g cukru
100 g masła
1 jajko
2 łyżki lodowatej wody
szczypta soli
Wszystkie składniki oprócz wody mieszamy ze sobą i ugniatamy (masło drobno posiekane), na kończu żeby ciasto się dało zagnieść dodajemy wodę. Chłodzimy w lodówce przez 30 min.
ok. 200 g mąki
50 g cukru
100 g masła
1 jajko
2 łyżki lodowatej wody
szczypta soli
Wszystkie składniki oprócz wody mieszamy ze sobą i ugniatamy (masło drobno posiekane), na kończu żeby ciasto się dało zagnieść dodajemy wodę. Chłodzimy w lodówce przez 30 min.
Farsz z jabłek przygotowałam w następujący sposób:
1 kg jabłek (najlepiej reneta)
100 g cukru (nierafinowanego- tym razem użyłam brązowy Demerera)
i 100 g masła
Wszystko udusiłam w garnku, tak aby doszło do karmelizacji składników, oczywiście pokroiwszy wcześniej jabłka na grube plastry. Następnie ułożyłam ładnie zawartość (mają wyglądać ładnie od zewnątrz, ja zdecydowałam, że wypukłością do dołu naczynia) w naczyniu na tartę żaroodpornym wraz z powstałym sokiem jabłkowo-cukrowo-maślanym. Ciasto po schłodzeniu (30 min.) i delikatym rozwałkowaniu (kruche) ułożyłam delikatnie, przykrywając jabłka i delikatnie umieszczając je również na boki naczynia – u mnie wewnątrz tego naczynia. Wkładamy do piekarnika o 220 stopniach C, skraplamy paroma kroplami masła lub kruszymy trochę w postaci stałej i pieczemy 30 minut. No i nie przejmujemy się wyciekającym z jabłek sokiem....
Podajemy ze śmietaną albo lodem waniliowym...
Taka szarlotka na odwrót...
środa, 1 lutego 2012
Grâce a Sarah Woodward
Odbyłam słodką podróż z Sarah... do Francji...
Przygotowałam gâteau de Nancy. Rozpływające się w ustach ciasto czekoladowe, tak że aż trudno uwierzyć! Najlepiej skosztować je, gdy jest ciepłym...
Niezbędne:
200 g niesolonego masła (Lurpak na przykład)
200 g gorzkiej czekolady (Wawel – 70%)
4 duże jajka (oddzielnie żółtka i białka)
150 g cukru pudru
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżka (z górką) zmielonych (bądź ubitych w moździerzu) płatków migdała
szczypta soli
Rozpuszczamy w kąpieli wodnej masło z czekoladą. Pozostawiamy do wystygnięcia. Przygotowujemy żółtka i cukier do ubicia w innym naczyniu. Miksujemy do uzyskania białej konsystencji. Osobno zaś ubijamy białka na sztywną pianę (oczywiście ze szczyptą soli), dodajemy powoli mąkę i migdały, uważając, mieszamy delikatnie, aby nie powstały grudki (w takim przypadku używamy ponownie miksera). Najpier żółtka mieszamy z masą czekoladową (chłodną), po czym dodajemy masę białkową. Wszystko razem delikatnie i spokojnie :) łączymy. Umieszczamy masę w wysmarowanej masłem blaszce do tarty. Masa jest puszysta, wierzch zatem wygładzamy łyżką.
Wkładamy do piekarnika (190 stopni C.) i pieczemy 30 minut.
Ot i cała filozofia...
Ale o tym smaku, to i filozofowie nie śnili!
Subskrybuj:
Posty (Atom)