Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mufiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mufiny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 lutego 2015

Lots Of Love, czyli dobrze się bawiliśmy...




Jakąś chwilę temu dobrze się z dzieciakami bawiliśmy!

To jeszcze przed Walentym, ale już nam było miłośnie..
Zrobiliśmy mufins, takie z opakowania, bo dzieci lubią najbardziej...

A potem? Potem robiliśmy zdjęcia i dzieliliśmy słodkości pomiędzy trzy poszczególne domy...

W środku ciemych mufins była konfitura wiśniowa, a jasne posypane kwadratowymi, czekoladowymi drobnostkami.

Chyba dobrze się bawiliśmy...

I mam nadzieję, że nasze pieczenie powtórzymy jeszcze nie raz, nie dwa...

LOL...
Lots of Love!!!

czwartek, 11 kwietnia 2013

Ekskluzywna sztuka



Ekskluzywna sztuka w kolorze sepii, a może nawet i czekolady. Wszechsmaczne mufiny marchewkowe.
Składniki jak następuje:
2 szkl mąki
2 szkl. cukru
2 szkl. marchewki
1 szkl. oleju
4 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki sody 
2 łyżeczki cynamonu
żurawina, skórka pomarańczowa

Jak zawsze dodałam prawie całą torebkę cynamonu, a z braku cukru białego użyłam w proporcji po połowie cukru pudru i cukru trzcinowego, drobnego (Demerrera). Najpierw ubiłam jajka z cukrem aż do białe,j niemalże, masy. Następnie dorzuciłam składniki proszkowano-mączne, olej i na końcu wymieszałam z marchewką. Tym razem dodałam jej może nawet i trzy szklanki. Na spodzie papierowej obwoluty ułożyłam 2-3 owoce żurawiny i zalałam ciastem do 3/4. Piekłam w nagrzanym piekarniku (170 st. C) ok. 45 min. 

A po wystygnięciu rozprowadziłam na każdej sztuce czekoladę (pół Jedynej i pół Wawel z cząstkami czekolady, obydwie oczywiście gorzkie). Rozsypałam na koniec kwadraciki pomarańczowe... Następnie powitałam w mej kuchni tuzin pachnących, ekskluzywnych mufin oraz na dokładkę sześć babeczek!


Niespodziewana nuta lekkiej żurawinowej kwaskowatości i aromat pomarańczy... I to własnie luksusem jest!