Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryby. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 stycznia 2015

Pstrągi na Karaibach




Pstrągi wybrały się na wakacje na Wyspy Karaibskie...
Można powiedzieć, że pojechały nad jezioro Mango, albo że odpoczywały pławiąc się w jeziorze Mango, czasem wychodząc na brzeg z pieczonymi warzywami...

Karaibskie klimaty, to głównie sos złożony z mango, imbiru... ale też dwa średnie pomidory, trzy ząbki czosnku, szklanka bulionu rybnego, łyżeczka estragonu, pieprzu i soli, średnia cebula i dymka, a i do tego łyżeczka brązowego cukru...

Wszystko to należy pokroić i zblendować. A następnie dodać sos do usmażonego wcześniej pstrąga/ów, które są w panierce mącznej, a smażone są na maśle.

Najpierw, otóż, smażymy pstrągi. Po pięciu minutach zdejmujemy je z patelni, i wlewamy sos, który miesza się w ten sposób z masłem. Następnie wkładamy pstrągi i dusimy na małym ogniu przez kwadrans.

I tak, w ten oto sposób, przenosimy się na słoneczne wyspy.

Można do tego pieczone warzywa... otoczone olejem rzepakowym i pieczone w piekarniku przez 20 minut i sałatkę karaibską (sałata lodowa, ananas, rukola, orzechy nerkowca, sos do sałatki).

Było dobre jedzenie i dobra zabawa!
Yeah!


środa, 29 lutego 2012

Szpinak łososiowy we francuskim



Trywialnie i smacznie...
Przynajmniej mnie tak się wydaje... Ba, nawet jestem tego pewna!

Pożądane:
jedno opakowanie ciasta francuskiego
półkilogramowy filet z łososia
szpinak w liściach
3 ząbki czosnku
sól, pieprz, oliwa

Otóż...
ciasto francuskie delikatnie rozwałkowałam, ale naprawdę tylko musnęłam. Na nie wyłożyłam oprószonego solą i pieprzem łososia. Na niego zaś liście szpinaku zesmażone z czosnkiem pokrojonym na plasterki na patelni z oliwą... A tych liści zużyłam kilkanaście. Ciastem opatuliłam łososia (wcześniej odcinając od okrągłej formy żaroodpornej rogi kwadratowego ciasta) i zespoliłam dwa brzegi ciasta dosłownie na środku fileta, delikatnie zaszczypując. Utworzyło się takie szczypnięcie jak do pierogów. Całość pokropiłam oliwą delikatnie, ponakłuwałam widelcem w paru miejscach i umieściłam w nagrzanym do 200 st. C. piekarniku na minut 30.

Wyjąwszy przekroiłam na kawałków trzy i spałaszowałam raz, dwa...  

poniedziałek, 4 lipca 2011

Pan Śledź




Możecie wierzyć lub nie...
Pieczone śledzie z pomidorami smakują inaczej. Inaczej nie znaczy gorzej!
Saute, z odrobiną soli. I pieczonymi pomidorami.

Ech, pogoda zupełnie nie letnia.
Taka ryba, to prawie nadmorskie klimaty!

A sobie i Wam życzę więcej słońca!


poniedziałek, 27 września 2010

Grad Umag gdzieś na nabrzeżu Lado 1991










Chronologicznie było to pierwsze miejsce po przyjeździe do Chorwacji. I chyba też pierwsze pod względem wrażenia, przynajmniej dla mnie! Smakowo swojskie, przyjemne krajobrazowo no i na jedzenie zbyt długo się nie czeka... podają po 12. Kto wie czy obowiązuje siesta?! Nic to, do stołu podano: kalmary z grila, sardele, było ożujsko lokalne, wino domaćne, stołowe... No i oczywiście kawa, na obudzenie zmysłów po podróży. Jeśli tam będziecie, gorąco polecany klimat!
I te lignje na  żaru! Nie ma to jak świeże, chorwackie kalmary! I takich właśnie Wam życzę smaganych wiatrem na nabrzeżu w Umag...

wtorek, 31 sierpnia 2010

Jego wysokość pstrągowatość





















Dobrze jest pamiętać o rybach, nawet wtedy kiedy już wróciliście z nadmorskich wojaży. I nie że jakiś tam filet, nie o tym mowa! Mówiąc ryby mam na myśli prawdziwe, regularne i w całości. Podawane z (bez obrazy!) szanowną głową, w tym przypadku pstrągową...
Pstrąg potokowy, źródlany lub tęczowy. Choć najbardziej udomowiony i do celów takich jak moje (sic!) przeznacza się pstrąga tęczowego. Delikatne w smaku i w dodatku tęczowe ryby należy wypatroszyć, lub też jeśli mamy możliwość kupienia już wypatroszonych przygotować do pieczenia w sposób następujący, acz prosty.

niezbędne:
pstrąg
czosnek
sól, pieprz, oliwa, masło

Doprawioną rybę z dodatkiem czosnku (ilość mocno dowolna wg gustu) masłem w środku oraz polaną oliwą po ułożeniu na blaszcze kierujemy do piekarnika (przykrywając folią aluminiową) na ok. 35 min. Na koniec można zdjąć folię w celu przypieczenia wierzchniej warstwy dla efektu wizualnego :).
Gotową rybę podawać z czym bądź! Moja była z małowymyślną sałatą lodową oraz pomidorkami koktajlowymi.

A z braku ziemniaków oraz odpowiedniego pieczywa myślę, że nie zaszkodziło jej towarzystwo ryżowe!













wtorek, 9 czerwca 2009

Fish & chips...




Fish and chips...

W Wielkiej Brytanii jest często podawane na wynos. Nie wiem, nie widziałam, ale tak piszą http://pl.wikipedia.org/wiki/Fish_and_chips. Widziałam natomiast fish&chips przyrządzane przez Anglików na Teneryfie. Doprawdy... fish nie wyglądał najlepiej i był panierkowo przesiąknięty, równiez olejem. Nie dziwi to jednak zbyt, bo przeciez wiadomo, ze danie to nie nalezy do slowfood!

Szybki fastfood, powolny slowfood. Fastfood miejski, slowfood wiejski, czarodziejski. Niby wolny, ale nie az tak. Moznaby powiedzieć, ze to nawet dość ekspresowe danie. Przygotowanie i pieczenie zajmuje 30, w porywach do 40 min.

Naprawdę warto jeść slowfoodowo... Czasami przytakują nawet Ci korzystający z usług bufetów pracowniczych... Tak, tak!

a więc tak:

Chips:
młode ziemniaki (ilość dowolna)
olej

Fish:
0.5 kg fileta z łososia
świeże zioła (bazylia, oregano, mięta)
cytryna
sól, pieprz
oliwa, masło

Ziemniaki po umyciu, kroimy na plastry, te zaś na paski. Uwaga! Ziemniaki nie są pozbawiane swojego mundurka. Pokrojone paski skraplamy olejem i pieczemy na blasze ok. 15 min w nagrzanym piekarniku (200-170 st. C).

Łososia nakrapiamy sokiem z cytryny, solimy oraz posypujemy pieprzem. Zioła ucieramy w moździerzu, dolewając oliwy. Przygotowaną marynatą polewamy filet. Naczynie polewamy oliwą, umieszczamy nań łososia, dekorując plasterkami masła. Pieczemy w nagrzanym piekarniku ok. 20-25 min.

Enjoy your meal!