Pokazywanie postów oznaczonych etykietą resto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą resto. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 września 2011

O ile dobrze pamiętam, czyli u Bobana







Wszyscy, którzy interesują się piłką nożną będą pewnie wiedzieli któż to taki ten Boban...
Ja zaś, do chwili kiedy nie zawitałam w Zagrzebiu nie wiedziałam, no może wcześniej gdy czytałam przewodnik, coś tam może i do mnie trafiało.
Ale dopiero wizyta w Zagrzebiu, otóż...
Zvonimir Boban, gwiazda chorwackiej piłki nożnej, której własnością jest ów średnio-drogi lokal położony przy ulicy Gajeva 3, w okolicach jednego z głównych placów Zagrzebia - placu Jelacicia. Piłkarz ten zasłynął był również w szeregach drużyny - skądinąd włoskiej - podobnie jak rzeczona restauracja, czyli w AC Milanie.

Linguini Curino, o ile dobrze pamiętam, w składzie:
pomidorki cherry, oliwki czarne, cukinia, mozzarella, grzyby.
Wszystko z lekkim garniturem śmietanowym.

Przepyszne... z lampką białej malvazji..

poniedziałek, 12 września 2011

Kunjka na Virze






Teraz to już Chorwacja.
I najzwyklejszy talerz rybny w konobie Kunjka na wyspie Vir.
Również przepyszna przekąska rybna: paszta z tuńczyka oraz sardele.
I  sympatyczne otoczenie restauracyjne.

Do obiadu pivo karlovacko, a na deser spacer...

środa, 7 września 2011

Šaran w Belvedere


  

Po drodze z Podgoricy do Cetinje - tuż niemalże obok - chociaż po stronie przeciwnej, położona jest restauracja Belvedere. Trzeba jednak uważać, by nie przegapić. Trochę dla wtajemniczonych, lubiących czytać, co kto poleca...
Restoran Belvedere.

Rzeczywiście nie jest najtańsza, ale też nie jest taverną.
Restauracja z oszałamiającym widokiem na wzgórza Czarnogóry.
Przepyszny chleb drożdżowy, sałata kupus, czyli z białej kapusty surówka i do tego...
nie uwierzycie być może. Otóż, do tego karp - šaran - najzwyklejszy, dobrze nam znany...

Dobrze znany, a jednak podany na sposób inny.
Karp pieczony wraz z gotowanymi ziemniakami w miłym towarzystwie szpinaku - jak to się przekonałam ostatnio,tak lubi być szpinak podawany, tu w stronach bałkańskich.

I do tego oliwa z prawdziwego zdarzenia... mniemam, że z Baru...

poniedziałek, 5 września 2011

W drodze z Kotoru do Budvy





Zgodnie z przewodnikiem Annalis miał to być niepozorny młyn.
A jednak trochę od czasu napisania przewodnika zmieniło się na świecie, i również w Vielij Mlin...
Tak, czy tak... miejsce znajduje się w drodze z Kotoru do Budvy, a znakiem rozpoznawczym jest błękitny, żelazny most. Konoba, czyli tawerna, znajduje się w miejscowości Radanovići, po lewej stronie, jeśli się jedzie w stronę Budvy. No i przestała być już niepozorna...Nawet można powiedzieć, że jest dość oczywistym, że należy się tam zatrzymać. Co również uświadamiają człowiekowi auta już tam stojące...

Także więc, w przepięknych okolicznościach przyrody, nad strumykiem, w którym ponoć pstrągi pływają....Można tam zamówić specjały kuchni czarnogórskiej, takie jak teleća čorba - zupa cielęca, janetina ispod šaca - jagnięcina przyrządzana w tradycyjny sposób, w naczyniu zwanym šac. No i do tego można się napić Vranaca Pro Corde - to takie czerwone wino dobre na serce - reklamują je w ten sposób z powodu dużej zawartości polifenoli. Jest w Czarnogórze dość popularny.

Przyznam... dobre było...

niedziela, 4 września 2011

Siedząc pod lipą









Herceg Novi Tre Lipe.
Nastrój czarnogórski, a jednak pod liściem lipy...
Nic ująć...
Nic dodać...

Można więc polecić...

sobota, 3 września 2011

Po prostu cevap...



Na promenadzie w Đenovići można spotkać kafanę Mlin.
A tam mnóstwo smakołyków narodowych.
Można też po prostu zamówić cevapi.
Mielone, rolowane kotleciki w ilości dziesięciu.
I nie powiem, najeść się to jest za mało powiedziane.

Z powiewem kotorskiego wiatru, znad zatoki...

piątek, 2 września 2011

Hotel Botra  Dober tek-Smacznego




Początek wycieczki to hotel w Ptuju w Słowenii.
Hotel Botra znajduje się właściwie trochę obok Ptuja, w Gorišnicy (numer 28). Tak więc hotel można uznać trochę za typ "przejazdem".  Zjedlismy tam danie dla dwojga pod tytułem Lignije (Kalmary). Jak to zwykle bywa z daniami dla dwojga bywają w rozmiarze dla trojga lub też czworga...
No ale wracając do samego składu dania.

Dostaliśmy trzy rodzaje kalmarów:  smażone w cieście, grilowane oraz nadziewane serem i szynką typu pršut.  Dodatkami były ziemniaki małe z wody, frytki wraz ze zwiniętymi  liśćmi szpinaku. Uwierzcie! Skropione cytryną przybrało znakomity smak.
I do tego narodowe piwo słoweńskie Laško.

Jak na  "przejazdem" całkiem niezłe wrażenie...

środa, 13 lipca 2011

Mały kraj wielkie zdziwienie





Czasami odwiedzam Belgię. Dawno nie byłam.
Jednak jak jestem, miasta uśmiechają się do mnie kulinarnie. Na przykład brukselskie witryny machają smakowicie, a kawiarnie...
Zeszłoroczne odwiedziny w Gandawie, uświadomiły mi, że i tam bywają dziwne miejsca.
Do takich należy właśnie to.

A najdziwniejsze było to, że deser był całkiem smaczny!

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Byłabym zapomniała!









To było w Wiśle. 
Zaś o tym miejscu dowiedziałam się z Gastronautów
Owszem zgadzam się, nie można nigdy wiedzieć na pewno. Ale! Jeśli przeczytamy uważnie, możemy prawidłowo wywnioskować, która z opinii nie jest aż tak hiphura. I tak właśnie było w tym przypadku. 

Chata rybna na uboczu podaje dobre pstrągi nadziewane zieleniną. 
Przyjemnie się korzysta z takiej kuchni we własnym kraju!

I w dodatku smacznie!
A i coś do picia...




środa, 8 czerwca 2011

Hrvatskie sardynki





Wczoraj, u mnie w domu Rick Stein mówił o Sardynii. I o pewnej rybce zwanej podobnie.
Mnie zaś przypomniało się, że smak sardynek spotkałam na targu w Splicie oraz na bulwarze w Makarskiej. Szczególnie te na Makarskiej można było posmakować. Susvid Peskera podał sam, nie proszony, taką oto przekąskę.

Miło i smacznie!


piątek, 27 maja 2011

Obiadowo, orlenowo


Na stacji Orlen w Kędzierzynie-Koźlu, na Śląsku...

Pan P. podaje takie oto pyszne kluski śląskie z roladką wieprzową oraz surówką czerwono-kapuścianą. Co z tego, że nie sami to miejsce odkryliśmy, że pomogły nam w tym stare znajomości. 

Dobre jedzenie to lepsze dziś i nadzieja na lepsze jutro...


wtorek, 5 kwietnia 2011