Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portugalia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Chuletas da Beira, czyli wytrawny koniec podróży


Udoskonalona panierka dla kotletów schabowych rodem portugalska.

Do dania potrzebujemy:
pokrojony schab (lub inne rozbite plastry mięsa)
1 ząbek czosnku (wyciśnięty)
1 szklanka wina białego
sól, pieprz

Na panierkę: bułka tarta, jajko, natka pietruszki

Plastry mięsa rozbijamy, układamy na głęboki talerz wraz z czosnkiem, solą, pieprzem i zalewamy szklanką wina. Pozostawiamy takie mięso w marynacie najlepiej na cały dzień (co wszak gwarantuje jego kruchość). Następnego dnia przygotowujemy trzy talerze: z jajkiem rozbitym razem z odrobiną wody, z piertruszką (drobno pokrojoną natką) oraz bułką tartą. I tak dokonujemy podróży sztuk mięsa z jednego do drugiego, a potem trzeciego talerza (w kolejności: jajko, pietruszka, bułka...).

Następnie układamy na nagrzanej patelni i smażymy na każdej ze stron przez ok. 4 do 5 minut (na oliwie na przykład). Gdy na oko zaobserwujemy, że panierka jest chrupiącą, przekładamy kotlety na talerze.

Przepyszne z mieszanką sałat w oliwie oraz z sosem balsamicznym...



piątek, 27 stycznia 2012

Bola de familia



Tak to już jest, wirtualno-kulinarna podróż po Portugalii. Tym razem to bolo de familia – ciasto z polentą i pomarańczami. Część mąki pszennej w tym cieście zastąpiono kaszką kukurydzianą, a masło oliwą z oliwek, delikatną...
Nie do końca się zgodzę, że grubo zmielona kaszka kukurydziana nadaje ciastu wyjątkową orzechową ostrość... Być może... Ale argumentem przeciwko będzie dziwna "chrupkowatość" owej kaszki w cieście. Cóż, mimo wszystko jest niezłe. Pomarańcze, o których pisze Elizabeth Luard, takie małe i gorzkie, nazywane pomarańczami sewilskimi zastąpiłam innymi, wszak też pomarańczowymi!

Do ciasta potrzebujemy:
ok 170 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
50 g grubo zmielonej mąki lub kaszki kukurydzianej – polenty (drobnej, widocznie moja była niedrobna :(
ok. 200 g cukru pudru
ok. 200 ml łagodnej oliwy z oliwek
4 średniej wielkości jajka
sok i skórka starta z 2óch pomarańczy

Mąkę, cukier, polentę, proszek do pieczenia mieszamy w misce, a następnie robimy wgłębienie na oliwę i jajka. Mieszamy wszystko dłonią, tak aby usunąć grudki, a następnie drewnianą łyżką. Dodajemy sok i skórkę pomarańczową zostawiając odrobinę do posmarowania blaszki. Do natłuszczonej formy (u mnie forma do tarty) wkładamy na dno pergamin i smarujemy sokiem wraz z bokami blaszki. Wlewamy ciasto, umieszczamy w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 st C i pieczemy ok. 75 min. Ciasto powinno być twarde pod dotknięciem i odchodzić od ścianek formy.

Prezentuje się smacznie, smakuje wybornie...
A może by tak do tego jeszcze lody?!

czwartek, 26 stycznia 2012

Pão-de-ló, czyli lekki jak piórko biszkopt...




I rzeczywiście lekki, co zawdzięcza ubijaniu jajek dość długiemu. Elizabeth ujmuje to tak: godzinę, jeśli ubijanie wykonywane jest ręcznie. Jeśli zaś robi to maszyna, dużo krócej.
Biszkop ten jest w Portugalii podstawą wielu deserów, a pokrojony w paski lub kwadraty można moczyć w aromatyzowanych syropach lub też tradycyjnie przełożyć ovos moles (czyli gęstym, lejącym się kremem jajecznym...).

Na ciasto, duże w formie do ciasta – tortownicy z kominem – potrzebujemy:
4 całe jajka i 8 żółtek
ok. 250 g cukru pudru
ok. 150 g mąki pszennej

Jajka wraz z żółtkami roztrzepujemy aż utworzą puszysty krem. Nie przestając ubijać dosypujemy cukier puder po jednej łyżce, do uzyskania białej i puszystej masy (wszystko powinno zająć ok. 13 min.). Delikatnie mieszamy łyżką dosypując mąkę, masa powinna pozostać puszysta.

Blaszkę (brzegi) wykładamy pergaminem (podwójna warstwa). Wlewamy ciasto wygładzając jego brzegi. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 st. C. Pieczemy 35-40 min. Aż zbrązowieje i wyrośnie. Po czym wyjmujemy i nakrywamy górę (wg przepisu folią aluminiową błyszczącą warstwą do dołu) pergaminem. Zminiejszamy temperaturę do 180 st. C i pieczemy jeszcze 10 min. Zabieg taki powinien zapobiec opadnięciu biszkoptu po jego wyjęciu z piekarnika.

Tak dobry, że aż niewiarygodne...
A inną historią jest to, że może stanowić podstawę innych deserów...