wtorek, 26 lipca 2011

piątek, 22 lipca 2011

Rzecz ujmując



Wyobraźmy sobie zapach najlepszej jakości arabiki budzącej nas każdego ranka...
Chce się wstawać i spędzić miło dzień!
Nawet taki deszczowy, jakich ostatnio pod dostatkiem.

Innymi słowami rzecz ujmując...
Życzę pysznej porannej kawy!

czwartek, 21 lipca 2011

Wakacje w powietrzu



Chyba w powietrzu można już poczuć wakacje... a właściwie prawie półmetek wakacji!
Niektórzy doświadczają morskiej bryzy w powietrzu, inni całkiem zaś inaczej, świeżego górskiego klimatu.

Niemniej wszystkim życzyć wypada wspaniałych okoliczności przyrody.
Jak najmniej burz piaskowych i trąb powietrznych.
Ot co!


wtorek, 19 lipca 2011

Obiecana panna




1/2 litra mleka
2 śmietany (36% do deserów, oraz do sałatek 18%)
1/2 szklanki cukru
cukier waniliowy
3 łyżeczki żelatyny
starta skórka z jednej cytryny

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą, a następnie podgrzewać na wolnym ogniu powoli mieszając.
Wyłączyć jak masa będzie gorąca... masa powinna być gotowana, a nie zagotowana...
Pozostawić do ostygnięcia. Następnie wlać do małych salaterek. Najlepiej żeby to były jak najprostsze naczynia - prostokątne lub takie do creme brule - po zastygnięciu będzie prościej odwrócić do góry nogami bez uszczerbku na strukturze deseru (mnie się nie udało, bo naczynia niestety użyłam krągłe...)

Panna cotta została polana dżemem ze świeżo podsmażonych owoców leśnych, malin i jagód.
Buona panna cotta!

niedziela, 17 lipca 2011

Pełne ziarno jagodzianki





1 kg mąki
1/2 litra mleka
1/2 kostki margaryny
1 paczka drożdży
3 żółtka
1/2 szklanki cukru
białko do pomalowania jagodzianek
jagody, cukier puder

Podgrzane delikatnie mleko, a w nim rozpuszczone drożdże oraz margaryna. Potem cukier, na końcu mąka i żółtka. Jeśli potrzebujemy, możemy dosypać mąki... tzn. jeśli ciasto jest zbyt rzadkie. Ja eksperymentalnie użyłam mąki pełne ziarno lubelli... (cóż... smak jagodzianek jest również eksperymentalny, acz niezły!)
Ciasto należy wyrabiać do momentu, aż będzie się z niego tworzyła, chcąc niechcąc, kula...

czwartek, 14 lipca 2011

Trochę kawiarni... trochę czasu...





Wszystko  zdawało się mówić do człowieka: Zwolnij, usiądź, odpocznij...

Korzystając, że lato!
Korzystając z życia!

Powoli i z radością, żyjąc, niespiesząc nigdzie...
Poprostu odpocznij!

środa, 13 lipca 2011

Mały kraj wielkie zdziwienie





Czasami odwiedzam Belgię. Dawno nie byłam.
Jednak jak jestem, miasta uśmiechają się do mnie kulinarnie. Na przykład brukselskie witryny machają smakowicie, a kawiarnie...
Zeszłoroczne odwiedziny w Gandawie, uświadomiły mi, że i tam bywają dziwne miejsca.
Do takich należy właśnie to.

A najdziwniejsze było to, że deser był całkiem smaczny!

wtorek, 12 lipca 2011

Menu




Czasami w menu jest mnóstwo ciekawych i w dodatku różnych...
Przeglądam, zaglądam to na poprzednią, to na następną stronę z nadzieją, że wreszcie coś, że może...
W kuchni podobnie jak w życiu wolę piękno objawiające się niż to narzucające. 
Ot i co?!

i wtedy pada prosty wybór, coś zwykłego.
Co prawda kruh ów (z chorwackiego: pieczywo) jako przekąska służy do chorwackich kotlecików...

Bądź, co bądź, proste życie pochwalone bądź!



czwartek, 7 lipca 2011

Niczym świeże bułki, czyli panna cotta wieczorową porą




Deser ów, Panna Cotta przywieziony swego czasu z Italii.
Panna cotta, której bazą jest mleko i śmietana do ubijania. Deser jest wyśmienity w swej prostocie. Ten został zrobiony z gotowych składników.No i to wyśmienite pudełko w komplecie!
Czyż to nie poręczne i wręcz wyręczające?

Niestety deser zniknął ze stołu jak świeże bułeczki, nim został sfotografowany w całej swej prostocie! Dzisiaj polecam zadowolić się tym co jest i przystąpić do próby stworzenia swojej panna cotty.

Ja na swoją zapraszam w przyszłym tygodniu.
A tymczasem życzę miłego dnia z ulubionym deserem w tle...

środa, 6 lipca 2011

Całkiem sporo tradycji







Do rosołu z kurczaka zagrodowego, mogłam i chciałam przygotować makaron domowy.
Użyłam mąki puszystej Lubelli i tylko jednego jajka, oszczędnie bo z wodą. Jeśli komuś odpowiada może zastosować tyle jajek ile potrzebuje mąka, bez wody oczywiście.

No i jedzenie wyśmienite!
Toż to prawdziwa niedziela była!

poniedziałek, 4 lipca 2011

Pan Śledź




Możecie wierzyć lub nie...
Pieczone śledzie z pomidorami smakują inaczej. Inaczej nie znaczy gorzej!
Saute, z odrobiną soli. I pieczonymi pomidorami.

Ech, pogoda zupełnie nie letnia.
Taka ryba, to prawie nadmorskie klimaty!

A sobie i Wam życzę więcej słońca!